fbpx

WCIĄGAJ KAMASZE I MARSZ DO WOJSKA!

Nie byłeś nigdy w wojsku?! Możesz to szybko zmienić i nadrobić zaległości w musztrze! W Forcie Gerharda nie jeden kapral da Ci wycisk i pozwoli poczuć na własnej skórze jak wyglądał dzień kadeta w pruskim woju.

Najpiękniejsza plaża w Polsce – Świnoujście

Na licznych turystów, pasjonaci militariów przygotowali szereg atrakcji związanych z codziennym życiem wojaków w forcie. Mowa oczywiście o świnoujskim Forcie Gerharda, będącym jednym z niewielu w Europie „żywych” muzeów, w których postawiono na interakcje przewodników – pasjonatów historii z turystami. To właśnie tutaj umundurowani przewodnicy (żołdak pruski) przećwiczą nas z dwuszeregu i sprawdzą jak wykonujemy ich komendy w stylu: BACZNOŚĆ! NA PRAWO PATRZ!, a w przypadku braku dyscypliny nakażą wykonywanie kilku karnych pompek.

Tak, tak, tutaj żartów nie ma! Zbiórka, apel a następnie krótka musztra przenoszą nas w czasie i dadzą poczuć żołnierskie życie. Podstawą wychowawczą każdego żołdaka była musztra i przestrzeganie ściśle ustalonego porządku i rygoru.

Okazuje się, że listy do rodzin także były pod szczególną kontrolą przełożonych, ba! Były nawet dyktowane przez przełożonych! Tym samym nie było możliwości aby młody wojak mógł się poskarżyć na służbę swojej mamie czy narzeczonej…

W trakcie zwiedzania zobaczymy miejsca w których były zamocowane działa armatnie – ustawione w kierunku morza, kazamaty, w których mieszkali wojacy, plac apelowy, magazyn na amunicję i najważniejsze muzeum obrony wybrzeża liczące ponad 3000 eksponatów. W tle zwiedzania towarzyszyć nam będą liczne kozy, które chętnie zaczepią zbłąkanego turystę. My musieliśmy uciekać przed nimi, gdyż w trakcie obchodzenia górnych tarasów natknęliśmy się na pasące się stadko kilku rosłych kóz, które postanowiły pokazać, że to ich teren, a my jesteśmy na nim intruzami! No cóż – trzeba było brać nogi za pas i ukryć się we wnętrzu muzeum za żelaznymi okiennicami

Z pośród licznych legend i historii, zaciekawiła nas ta o nieszczęśliwej miłości komendanta fortu z piękną, młodą polką. Podobnie jak w legendzie o naszej Wandzie co nie chciała Niemca i tutaj doszło do sytuacji, w której gruby i niespecjalnej urody pruski dowódca zakochuje się w młodej dziewce – ta jednak nie odwzajemniała jego uczucia i w konsekwencji generał ginie w morskich głębinach (po licznych perypetiach rzuca się w fale u ujścia Świny, naprzeciwko wiatraka). W trakcie zwiedzania napotkamy popiersie ów damy, a pocierając jej nos mamy szansę na ponowny ożenek.
Ciekawostką techniczną jest sposób budowania nasypu na obiektach – otóż przykryto jest grubą kołderką gliny, która ma właściwości amortyzujące i w razie uderzenia pocisku jest w stanie go odbić i uchronić strukturę obiektu.

W Świnoujściu zbudowano aż 4 forty, prezentowany oznaczony jest jako I i znajduje się we wschodniej części miasta na wyspie Wolin.
Wybudowany został w latach 1856-1863, po tym jak w trakcie wojny Prusko-Duńskiej jedna z duńskich jednostek zablokowała ujście Świny na kilka miesięcy. Głównym przeznaczeniem fortu była obrona portu przed nieprzyjacielską flotą.
Do końca I wojny światowej stacjonowali tu żołnierze Cesarstwa Niemieckiego, a po jej przegraniu, w ramach Traktatu Wersalskiego armia niemiecka musiała być bardzo ograniczona i fort został przeznaczony na magazyn marynarki.
Za Hitlera w forcie rozwijano bardzo ważne technologie dla marynarki III Rzeszy (Kriegsmarine). Po wojnie obiekt przejęła Armia Czerwona aż do roku 1962, po którym przekazała fort miastu Świnoujście, które wówczas pozostawiło go na pastwę losu…
Dopiero w 2001 roku fort został wydzierżawiony przez fascynatów historii i tak do dnia dzisiejszego jest rozwijany pod kątem stanu technicznego, eksponatów i sposobu prezentacji jego historii zwiedzającym.

BACZNOŚĆ! Na prawo patrz! Do FORTU marsz! Spocznij!

symbol Świnoujścia – wiatrak

About

You may also like

Masz pytania, komentarze? pisz śmiało, ale z klasą :-)