fbpx

Samochodem do Toskanii i jej fenomen

Pytając w kręgu znajomych odwiedzających rokrocznie Włochy, o ich ulubioną miejscówkę, w większości przypadków pada odpowiedź „Toskania”.

epickie prawda? (fot. ToToskania.pl)

Sprawdzamy zatem co takiego, i jaką magię skrywa ta zielona kraina, oraz w jaki sposób omotała serca milionów ludzi na całym świecie.
Statystyczny włóczykij opisuje Toskanię jako piękne, zielone miejsce na ziemi, otoczone lirycznym krajobrazem sielskich klimatów, karmiących dusze i żołądki smaczną, ale prostą w formie kuchnią, pochodzącą z lokalnej ziemi rolnika. Na talerzu znajdziecie tylko to, co oferuje ta urodzajna ziemia, a Wasze zmysły spotęguje widok falujących wzgórz, pokrytych jaskrawozielonymi dywanami traw, winorośli i smukłych cyprysów. Całości wiejskiego klimatu dopełniają srebrzysto-malachitowe gaje oliwne i złotawe pola zbóż.

Pamiętacie scenę z Gladiatora, w której Maximus (Russel Crowe) pędzi na koniu do swojego domu w Toskanii? (fot. ToToskania.pl)
jesień w Toskanii (fot. ToToskania.pl)

To jednak nie wszystko. Toskania to także skarbiec światowej klasy zabytków oraz dzieł sztuki! W epoce renesansu nastąpił potężny rozwój malarstwa, rzeźbiarstwa oraz architektury. Był to czas wysypu złota i wznoszenia imponujących budowli sakralnych. Ich piękno chronią dziś i otaczają swoją opieką liczne muzea, kościoły oraz inne zabytki. Od wieki wieków stolicą tego regionu jest szykowna Florencja, będąca kolebką światowego renesansu. Kolejne perełki do odkrycia to Piza, Siena, Lukka, San Gimignano i nadmorskie Viareggio. Całkiem urocze jest małe miasteczko Figline Valdarno ze świetnym kempingiem na pobliskich wzgórzach. To miejsce obraliśmy jako bazę wypadową do zwiedzania Toskanii.

Nasz kemping w Toskanii. Nie zapomnij subskrybować naszego kanału 🙂

JAK DOJECHAĆ DO TOSKANII I CO ZOBACZYĆ PO DRODZE?

Tradycyjnie wyruszamy z naszego ukochanego Wałbrzycha 🙂 Do wyboru mamy dwie trasy: 1. przez Czechy, Austrię i dalej włoskimi autostradami; 2. Niemcy (darmowe drogi), Austrię i włoskimi autostradami. Wybraliśmy drugi wariant i do koszyka planowanych atrakcji dokładamy bajkowy zamek Neuschwanstein, będący efektem marzycielskiej ekstazy króla Bawarii – Ludwika II Wittelsbacha.

Bajkowy zamek Neuschwanstein w Bawarii (fot. DZT/Florian Trykowski)

W drodze powrotnej zaplanowaliśmy zwiedzanie Monachium, ale pod kątem działalności w tym mieście Adolfa Hitlera. Łączny dystans do pokonania to ponad 1400 km, więc decydujemy o podziale trasy na dwa etapy. Pierwszy z Wałbrzycha do Zamku Neuschwanstein w południowej Bawarii, i drugi na kemping w toskańskim Figline.

Wałbrzych – Zamek Neuschwanstein – dystans 840 km, czas jazdy z przerwami i korkami na autostradzie – 11 godzin.
Wyruszamy w środku nocy kierując się na Zgorzelec, w którym tankujemy benzynę i gaz LPG do pełna. Dalej autostradą A4 jedziemy w kierunku Drezna, Chemnitz, A72 Zwickau i na Hof. Na węźle 4-Dreieck Hochfranken odbijamy na drogę A93 i A9 prowadzącą do Monachium. W miejscowości Schwangau proponujemy Wam nocleg i zwiedzanie uroczego zamku. Autostrady w Niemczech są jeszcze bezpłatne.
Bazę noclegową sprawdźcie oddalając widok na mapie:

Booking.com

Zamek Neuschwanstein jest dziełem bajkowego króla Bawarii – Ludwika II Wittelsbacha – marzyciela, romantyka i ekscentryka. Ten niezwykły obiekt znalazł się w logo wytwórni Disneya, a w samych Niemczech jest drugą najchętniej odwiedzaną atrakcją turystyczną kraju. W dniu naszego zwiedzania przez cały dzień padał mocno deszcz, co skomplikowało nam dokładne ogarnięcie całej okolicy. Nic jednak straconego, będzie okazja aby znowu tu przyjechać 😉

Wspaniała panorama na Zamek Hochenschwangau i jezioro Alpsee

W samej miejscowości Hochenschwangau znajdują się dwa wspaniałe zamki – Hochenschwangau, o kolorze łososia wchodzącego w pomarańcz, oraz dzieło Ludwika – baśniowy Neuschwanstein. Pierwszy zamek został wzniesiony przez ojca Ludwika – Maksymiliana II Bawarskiego i w nim swoje (ponoć) słodkie dzieciństwo spędził przyszły monarcha. Tutaj w głowie Ludwika zaczęły rodzić się baśniowe fantazje, zauroczenie średniowiecznymi budowlami oraz romantyczna postać rycerza na białym koniu. Tyle o tym miejscu, piszemy przecież o Toskanii, jednak będąc tu, zaklinamy Was o nie wjeżdżanie konną bryczką na zamkową górę! Konie ciągną przeładowany wóz i ledwie dysząc wspinają się po asfaltowej drodze! Wejdźcie lepiej na własnych nogach i przy okazji podziwiajcie piękne widoki oraz cudowną naturę.

Nieopodal zamku przebiega granica z Austrią, do której się kierujemy. Pamiętajcie o wykupieniu przez internet (https://shop.asfinag.at/) lub na stacji paliw ważnej winiety na austriackie autostrady. Do wyboru dostępne są warianty na okres 10-dni, 2 miesięcy i roku. Kierujcie się na Innsbruck, następnie włoskie Bolzano. Dystans do pokonania to ponad 600 km, autostradowo zajmie to jakieś 8 godzin , wliczając w to postoje.

UWAGA! We Włoszech płacicie na bramkach. Można to zrobić kartą lub gotówką w euro.
Wjeżdżając do Italii przełączcie się na tryb szczególnej ostrożności. Włosi, nie obrażając nikogo, są najgorszymi kierowcami w Europie! To nasza opinia, jednakże podróżowaliśmy samochodem w wielu miejscach świata i czujemy się upoważnieni do wydania takiej oceny (zapewne narazimy się tu kilku osobom). Nie chcemy oczywiście nikogo straszyć, ale naszą radą bądźcie o wiele czujniejsi, niż w przypadku spokojnych dróg Austrii i Niemiec.

Włosi, w wielu kwestiach przejawiają podobne poglądy do naszych nadwiślańskich. Temperament Włocha stawia go często w centrum wszechświata i zobowiązuje do wygłaszania swoich racji, w zdecydowanie głośnym stylu. Na tej podstawie zastanowiliśmy się dlaczego włoski systemem poboru opłat został oparty na archaicznym systemie bramek? Jak myślicie? Według naszych obserwacji spora ilość lokalnych kierowców nie kupiłaby poprostu winiety, na czym ucierpiałyby finanse państwa. W formie ciekawostki dodam, że Włochy posiadają największą ilość drogowych fotoradarów w całej Europie!

Z Bolzano ustawiamy ster na miasto Romea i Julii – Weronę. Zanim dotrzecie pod najsłynniejszy balkon świata, na trasie przejazdu pojawi się największe we Włoszech jezioro Garda. Co prawda droga nie będzie prowadzić wzdłuż jego nabrzeża, ale będzie widoczny zjazd z autostrady, z którego dojazd nad jezioro nie powinien zająć Wam dłużej niż kilkanaście minut. Garda to swoista perła Włoch. Ogromne jezioro w kolorach Adriatyku, górska sceneria, piękne, kolorowe domki, pozostałości po rzymskich willach i cudowna kuchnia łącząca śródziemnomorskie smaki z tłustą obfitością północy kraju.

Z Werony kierujcie się na Bolonię i dalej Florencję. Polecamy Wam ciekawy kemping o wysokim standardzie w miejscowości Figline Valdarno. Ten przepiękny obiekt fantastycznie położony wśród toskańskich wzgórz, jest idealną bazą wypadową do zwiedzania całego regionu. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie, brakuje tylko piaskowej plaży, spienionych fal i morskiej bryzy Adriatyku.

Romans z Toskanią rozpoczynamy od wypadu na zielone wzgórza, otoczone pięknem natury i starymi domkami stawianymi z kamienia, przykrytymi spadzistym dachem wyłożonym glinianą dachówką, o barwie spalonej od słońca czerwieni. Stojąc tu, w otoczeniu tych żywych kolorów, zamknijcie oczy i postarajcie się skierować wszystkie zmysły w kierunku historii, jakie miały tu swoje miejsce.

Począwszy od przybycia zagadkowych Etrusków, Rzymian, pogan z północy, wojsk napoleońskich oraz faszystów. Przemierzając toskańskie połacie, patrzcie uważnie pod nogi, gdyż stąpacie po ziemiach dawnej Etrurii, której każdy mijany kamień nosi znamiona działalności jej racjonalizatorskich mieszkańców. To oni wprowadzili Italię i jej mieszkańców na karty światowej historii, jednakże Rzym przejął ich dorobek i przyćmił jako cywilizację. Do dziś podziwiamy kunszt budowniczy rzymian i zachwycamy się spuścizną architektoniczną, którą związał na wieki ich wielki wynalazek – cement – mieszanina wapna i skał wulkanicznych. Budowane przez nich drogi to swoisty paradygmat w tej dziedzinie. Po dziś dzień możemy swobodnie przechadzać się po pozostałościach tych doskonale zachowanych traktów. Do tej wyliczanki należy dodać fenomen tamtych czasów w postaci akweduktów, stałych mostów, term, szaletów miejskich i wielu innych wynalazków architektury. Po rzymianach nadeszli barbarzyńcy… .

Pomimo jedności terytorialnej nadal funkcjonuje kuriozum zażartej rywalizacji pomiędzy mieszkańcami Florencji i Sieny (w zasadzie to w tę drakę zamieszane były jeszcze Piza, Lukka i Livorno). Taka sytuacja trwa od czasów wojen pomiędzy stronnictwami carskim i papieskim, czyli między gwelfami i gibelinami (nazwy tych stronnictw wybrzmiewają conajmniej jak krainy pochodzące ze świata Władcy Pierścienia!). Gwelfowa Florencja sprzyjała papiestwu, zaś „gibelinowie” ze Sieny byli zwolennikami władzy cesarskiej. Akcja tych zdarzeń miała miejsce pomiędzy XII a XIII wiekiem. Pójdźmy dalej.

Renesans to światło wybawienia dla Toskanii. Malarze, rzeźbiarze i architekci prześcigali się w tworzeniu coraz to piękniejszych arcydzieł światowej klasy. Z najbardziej znanych „artista” należeli Leonardo da Vinci (niesamowity gość!), Michaś Anioł (nie ten z Alternatywy 4) i Rafael Santi (malował liczne portrety Madonny). Do tego grona dołączyli uczeni w piśmie jak chociażby znany wszystkim Galileusz. A i znalazło się miejsce dla odkrywców współczesnego świata, a mowa o dwóch sąsiadach – Amerigo Vespucci – z jakim kontynentem kojarzycie jego imię? oraz Giovanni da Verrazzano, którego pojmali, usmażyli i zjedli Indianie z Gwadelupy! – to się gość na odkrywał! Dzisiejsze skarby Toskanii strzeżone są w kościołach, muzeach i galeriach w całym regionie.

„Chiantigiana” to wymarzona droga do jazdy samochodem w całej Toskanii. Ten szlak wina prowadzi przez samo serce toskańskiej prowincji, materializując nasze wszystkie wyobrażenia zmysłowo-duchowe o tej epickiej krainie! Droga SR222 wiedzie z Florencji do Sieny. Najpiękniej jest wybrać się tu we wrześniu, gdy rozpoczyna się sezon zbierania winogron.

Przejazd tą trasą dostarcza niezapomnianych wrażeń wizualnych. Właśnie tu ziszcza się w pełni pocztówkowy obraz wiejskiego życia w tym rejonie – wzgórza, pagórki, kamienne domki, cyprysy oraz mnogość winnic. Tylko tutaj rozsmakujecie się w nieziemskim aromacie chiantańskiego wina, dopełniającego smaki potraw wytwarzanych z plonów tej anielskiej ziemi.

Najważniejsze miasteczka toskańskiego regionu Chianti, do których trzeba dotrzeć to: Radda in Chianti, Castellina in Chianti, Quercegrossa, Gaiole in Chianti, Greve in Chianti oraz Monteriggioni. Cechą charakterystyczną tutejszych gospodarstw agroturystycznych jest symbol czarnego koguta na żółtym tle, oznacza to, że wewnątrz będziemy mogli degustować się winną ambrozją, swojskim serem, szyneczką i zagryzać całość chlebkiem maczanym w tutejszej oliwie z oliwek… mmmmm… pychotka! Szczególnie ważną postacią dla tego regionu był Baron Bettino Ricasoli (1809-1880), zwany „Żelaznym Baronem”, wybitny polityk i wizjoner przedsiębiorca zajmujący się winem, opracował i spisał recepturę wina Chianti, zwanego obecnie Chianti Classico, które stało się hitem na Paryskiej Wystawie win i otrzymując złoty medal za jakość i smak, pokonało wina francuskie, uważane wówczas za najlepsze na świecie. Bettino zreformował ponadto region Chianti, rozwinął infrastrukturę, założył Włoską Szkołę Winiarstwa i edukował lokalnych rolników jak uprawiać winogron i wytwarzać z nich najlepsze wina.

Miłośnicy morskich kąpieli i wylegiwania się w słońcu na plaży, nie będą zawiedzeni. Kawał nadmorskiej linii służy turystom pod protekcją toskańskiej władzy. Ogromne Livorno każdego dnia obsługuje potężne promy i niezliczoną ilość ładunków. Nam podobało się romantyczne Viareggio z własnym dokiem, kanałami i małym portem. Piaszczysta plaża ciągnie się aż za horyzont, a w tle tej urlopowej scenerii wzbijają się ku niebu strzeliste szczyty Alp Apuańskich, tworząc wyjątkową scenerię połączenia morza z górami. Taka właśnie jest Toskania. Spełnia zachcianki każdego przybysza, stając się wyjątkową i wielowymiarową krainą na ziemi.

Na koniec będąc sumiennym, uzupełnię dalszą chronologię dziejów historycznych Toskanii. Jak wspomniałem wcześniej, era renesansu przyniosła absolutny rozwój w myśleniu twórczym, odwadze, sztuce, kulturze oraz architekturze. XVI wiek przynosi powstanie Wielkiego Księstwa Toskanii i pełne rządy rodu Medyceuszy. Odegrali oni wybitną rolę polityczną i kulturalną w dziejach Włoch. Posiadali największy w średniowiecznych Włoszech dom bankowy, i zarządzali aktywami europejskich władców. Ród wydał trzech papieży: Leona X, Leona XI i Klemensa VII, oraz dwie królowe francuskie: Katarzynę Medycejską i Marię Medycejską. Po wygaśnięciu rodu Medyceuszy w 1737 władza przeszła w ręce dynastii habsbursko-lotaryńskiej, co związało kraj z Austrią.

Rok 1801 przynosi zwycięstwo Napoleona w podboju Włoch i utworzenie Królestwa Etrurii. Toskańskie ziemie znów stały się areną wojennej zawieruchy, a niestrudzone rzymskie drogi nasłuchiwały dźwięków bitew, końskich kopyt i toczących się armatnich kół. W 1979 roku na terenie Włoch utworzono za sprawą Jana Henryka Dąbrowskiego Polskie Legiony, które pod dowództwem Napoleona walczyły wspólnie z formacjami włoskimi i francuskimi. Wówczas powstały te dumne słowa: „Jeszcze Polska nie umarła, kiedy my żyjemy. Co nam obca moc wydarła, szablą odbierzemy. Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski, za twoim przewodem złączym się z narodem”, a dziś są refrenem Hymnu Polski. Od 1809-1814 roku wydzielonym Wielkim Księstwem Toskanii zawiadywała jedna z trzech sióstr Napoleona – Jej Cesarska Wysokość wielka księżna Toskanii, księżna Lukki i Piombino, hrabina Compignano, księżna francuska Eliza Bonaparte. Jej krótkie rządy zakończyły się powrotem na tron dynastii habsbursko-lotaryńskiej… . Okres rządów Bonapartego zapisał się na kartach historii szczególnym plądrowaniem miejsc ze sztuką i rabowaniem co ciekawszych i wartościowych dzieł. Do dziś nie wszystkie zostały zwrócone rządowi i mieszkańcom Włoch. W „podzięce” za swe uczynki otrzymał „skierowanie” na odsiadkę w willi z rajskim widokiem na przepiękne wdzięki Elby. Obecnie Villa di San Martino jest udostępniona dla zwiedzających, którzy często nieświadomie depczą po piętach legendarnemu cesarzowi. W roku 1860 rozpoczął się proces zjednoczenia Włoch.

Druga wojna światowa pozostawiła krwawiącą ranę na mieszkańcach toskańskich miasteczek. Szczególnie podłe, haniebne i zbrodnicze zajście miało miejsce 12 sierpnia 1944 w małym miasteczku Sant’Anna di Stazzemaroku. Członkowie 16. Dywizji Grenadierów Pancernych SS „Reichsfuhrer SS” poszukiwali rzekomo młodych mężczyzn zdatnych do przymusowej pracy w III Rzeszy. Zniesmaczeni efektem założonych poszukiwań, decydują się na okropną egzekucję miejscowej ludności. Według włoskich władz zginęło 560 osób, w tym ponad setka dzieci! Włoski sąd skazał zaocznie oprawców na dożywotnie więzienie, jednak rząd Niemiec nie zgadza się na ich wydanie… . Śladów działań wojennych armii niemieckich i alianckich jest dość sporo. Wystarczy je odnaleźć, i oczyma wyobraźni zobaczyć bohaterskich żołnierzy walczących o wyzwolenie tych ziem. Ciekawostką wartą uwagi jest udział czarnoskórych wojaków (Buffalo Soldiers), którzy w tej wojnie walczyli także o zrzucenie na zawsze jarzma dyskryminacji rasowej w armii Stanów Zjednoczonych.

Czasy współczesne to silne wykorzystywanie potencjału jaki przynosi Toskanii turystyka. Świadomość mieszkańców o wartości ich ziemi wzrasta z każdym rokiem. Sporo gospodarstw, starych domów i willi kupili obcokrajowcy, widząc w tym dobry interes oraz bajeczny przyczółek na starość. Dla włochów istotny powinien być fakt rozwoju tych obszarów, zarabiania pieniędzy (które pozostaną we włoskiej gospodarce) oraz miejsca pracy. Czasem lepiej oddać dane miejsce w obce ręce, niż popadać w ruinę u swoich. Uważamy, że każdy powinien teraz zadbać o edukację i propagowanie zrównoważonej turystyki. To będzie klucz do sukcesu dla wszystkich.

Na koniec odpowiadamy na pytanie – czy warto przyjechać do Toskanii? – ależ tak! bez wątpienia! Każdy powinien choć raz w życiu przyjechać tu i poczuć magię falujących we mgle groszkowo-pożółkłych wzgórz, zwartych w szeregach krzewów winorośli oraz strzelistych cyprysów. Starożytne gaje oliwne i złote pola pszenicy stanowią preludium do podziwiania średniowiecznych wiosek i ich szybujących w górę wież obronnych, a także bogactwa sztuki i myśli technicznej okresu renesansu, idącego w parze z kunsztem winiarskim Chianti i niezwykle pyszną, prostą w wykonaniu kuchnią z produktów tej ziemi. Przyjedź tu, jedź w góry, wypij wino i zakosztuj organicznej kuchni w trybie slow food. Popołudniu przejdź się po plaży, wykąp w ciepłym morzu i relaksuj przy romantycznym zachodzie słońca. Baw się tak jak lubisz. Baw się do woli!

Na Airbnb możesz rezerwować noclegi i atrakcje w ponad 190 krajach. Dołącz, aby zyskać 100 zł zniżki na rezerwację. Kliknij w logo.

Znajdź swój najtańszy lot! Wypróbuj Skyscannera!

About

You may also like

Masz pytania, komentarze? pisz śmiało, ale z klasą :-)