fbpx

Czy ARADO ma coś wspólnego z UFO?

Kamienna Góra (niem. Landeshut), podobnie jak pobliski Wałbrzych, wyszła z wojennej zawieruchy praktycznie bez szwanku. Ten stan rzeczy zawdzięcza wyjątkowej jak na tamte czasy lokalizacji, na terenach niedostępnych dla alianckich bombowców. Okoliczne góry i gęste lasy pozwalały na zamaskowanie wszelkich obiektów o znaczeniu militarnym.

nocny atak Rosjan!
żelazne drzwi skutecznie chronią tajemnice kompleksu!
Arado model 555 tzw. „latające skrzydło”. Pierwszy na świecie bombowiec o napędzie odrzutowym! Nigdy nie wzbił się w powietrze.

W drugiej połowie 1943 roku alianci prowadzili zmasowane naloty na cele wojskowe i przemysłowe III Rzeszy. Zniszczenia były tak poważne, że Niemcy zaczęli rozglądać się za nową lokalizacją dla najważniejszych przedsięwzięć. Braki czasowe i finansowe zmusiły hitlerowców do szukania gotowych obiektów, które nadawały się do zaadoptowania na cele produkcyjne. O budowaniu nowych fabryk nie było mowy.
W górach sowich prowadzono wówczas zaawansowane prace nad projektem „Riese”, a więc należało znaleźć podobną miejscówkę w niedalekiej okolicy.

Kamienna Góra położona pomiędzy wzgórzami posiadała bardzo istotny atut, a mianowicie zakłady produkcyjne, które pasowały do koncepcji decydentów. W kwietniu 1943 roku do Kamiennej Góry fatygował się osobiście naczelnik okręgu Dolnego Śląska – Karl Hanke, który wspólnie z berlińską delegacją z inspekcji zbrojeniowej wizytowali miejscowe fabryki włókiennicze.

skrzynie na broń i amunicję

W wyborze miejsca pojawia się jeszcze jedna postać – urodzony w Jeleniej Górze – Walter Blume. Był on profesorem – inżynierem oraz asem lotnictwa niemieckiego w czasie I wojny światowej. Od połowy lat 20-tych pracował w zakładach konstrukcyjnych i produkcyjnych Arado Flugzeugwerke GmbH w Niemczech. Będąc znakomitym i wybitnym fachowcem, Blume awansował w 1932 roku na naczelnego inżyniera Arado. Kamienna Góra była zatem znana naukowcowi (Jelenia Góra oddalona jest o trzydzieści kilka kilometrów) i mógł on optować za przenosinami zakładów w ten rejon.

skała, w której drążono ludzkimi rękoma tunele
urobek wywożono małymi wagonikami i wózkami na kółkach

Na potrzeby Arado w Kamiennej Górze przeznaczono działające zakłady włókiennicze przy ulicy Lubawskiej.Początek roku 1944 to czas w którym ruszyły intensywne przenosiny biur projektowych i konstrukcyjnych Arado z Brandenburgii. Z wyczytanych informacji wynikać może fakt rozpoczęcia działalności pierwszych biur w Kamiennej Górze pod koniec 1943 roku.
Wraz z przenosinami rozpoczęto prace budowlane, związane z drążeniem podziemnych tuneli i hal pod górą Parkową w centrum miasta. Drążony system korytarzy miał na celu zapewnienie bezpiecznego miejsca pracownikom biurowym i pozwolić na nieprzerwane prace konstrukcyjno – projektowe w trakcie ewentualnych nalotów wroga. Sieć tuneli była połączona z zakładami, tak aby pracownicy mogli w krótkim czasie znaleźć się w bezpiecznym schronieniu.

wydrążone korytarze nadają mroczny klimat

Dzisiejsze sztolnie Arado to zaledwie 600m wydrążonych tuneli. Pytanie co się stało z pozostałą siecią korytarzy i hal? Czy ktoś je wysadził, czy może tylko zakamuflował?Ta zagadka czeka na swojego odkrywcę.

specjalne oświetlenie nadaje wyjątkowy nastój – przypomina trochę klimat z gry Wolfenstein!

Tonący brzytwy się chwyta…

Porażki niemieckich żołnierzy na froncie, spowodowały ogromny nacisk hitlerowskiej władzy na budowę niekonwencjonalnej broni, nawet takiej, której projekt był na granicy sci fiction… . Bez wątpienia biura projektowo-konstrukcyjne Arado Flugzeugwerke GmbH należały do ścisłej czołówki w opracowywaniu nazistowskiej technologii wojskowej.

skrzynie z bronią i amunicją III Rzeszy

Z pewnością w Kamiennej Górze prowadzono prace rozwojowe nad pierwszym produkowanym seryjnie samolocie odrzutowym Arado 234 Blitz, który zdołał wznieść się w powietrze. Dzięki tym rozwiązaniom, możemy współcześnie korzystać z zaawansowanej techniki lotniczej. Po wojnie wyniki badań przejęli i wykorzystali Amerykanie oraz Rosjanie. Oba kraje wywiozły do siebie naukowców i dokumentację techniczną. Oddziały czerwonoarmistów, dodatkowo demontowali całe linie produkcyjne i wraz z ocalałymi prototypami wywozili wgłąb ZSRR. Dodam, że w Kamiennej Górze nie odbywała się produkcja ani montaż samolotów. Niemcy tylko projektowali i konstruowali modele samolotów. Podziemia Arado miały zastąpić biura na wypadek wystąpienia niebezpieczeństwa ze strony aliantów.

model „latającego skrzydła” – przyjrzyjcie mu się uważnie!
projekt i konstrukcja na pograniczu sci-fiction!

Bez wątpienia ambitnym planem projektowo – konstrukcyjnym był pierwszy odrzutowy bombowiec Arado 555 – tzw. „latające skrzydło”, który na jednym zbiorniku miał dolecieć do Nowego Jorku, zrzucić ładunek i wrócić do Rzeszy!. Hitler miał hopla na tym punkcie.Wśród eksponatów kamiennogórskich podziemi znajduje się model takiego właśnie samolotu. Odwiedzając to miejsce przyjrzyjcie mu się uważnie. Robi skubaniec wrażenie!.

Hala w której można było prowadzić badania
ogromne pociski V-1 i V-2 robią wrażenie
skrzynie z zagrabionymi kosztownościami czy może broń?

Projekt Arado – jak możemy zwiedzić?

Opcji zwiedzania obiektu jest kilka. Najpopularniejszy scenariusz to wcielenie się w rolę szpiega mającego za zadanie wykonać dokumentację fotograficzną z wnętrza podziemi. Po wykupieniu biletu zaczynamy naszą szpiegowską przygodę od apelu pod metalowymi drzwiami. Po chwili z metalicznym dźwiękiem otwierają się wrota do tajnego obiektu. Naszym oczom ukazuje się postać w niebieskim pasiaku z naszytą na piersi literą „P”, oznaczającą polskiego pracownika przymusowego!.

tajne laboratorium Hitlera
bomby „rycząca krowa” od odgłosu jaki wydawała w trakcie lotu
zakaz palenia!

Człowiek ten podał się za agenta wywiadu i przekazał nam szczegóły misji do wykonania. Każdy otrzymał przepustkę uprawniającą do wejścia. Mijając próg sztolni czujemy chłód i wilgoć. Czuć powiew lekkiej grozy. Wewnątrz panuje stała temperatura przez cały rok, dlatego lepiej zabrać ze sobą coś cieplejszego do ubrania. Wchodzimy bardzo dyskretnie i po cichaczu obserwujemy betonową strażnicę, która kończy bieg pierwszego tunelu.

Hans leży nawalony i nie zauważa naszej grupy!

W czasach wojennych mało kto miałby szansę podejść do wartowni nie zauważony, a po drugie w małym okienku obserwacyjnym zamocowany był karabin maszynowy. Seria pocisków skutecznie uniemożliwiłaby dostanie się wgłąb kompleksu… . Nam się jednak udało i w całym komplecie schowaliśmy się pod okienkiem wartowni. Zaglądamy dyskretnie do środka. Wewnątrz leży na stole pijany w sztorc wartownik. Obok niego leży przewrócona butelka po wódce. Mamy szczęście i ruszamy dalej realizować przydzielone zadanie.Panującą atmosferę dopełniają kolorowe światła, nadając obiektowi II-wojenną tajemniczość.

mijamy dyskretnie i niezauważeni wartownię… ciiiii!
część naszej grupy została zatrzymana przez SS-mana! Bądźcie czujni!

Musimy być bardzo uważni, gdyż po korytarzach kręcą się pracownicy Arado i SS-mani. Po drodze mijamy ogromny model „latającego skrzydła”, model rakiety V1 i V2, zgrabione dzieła sztuki i działo z Messerschmitta. Dookoła znajduje się sporo drewnianych skrzyń z bronią i amunicją.Część naszej grupy wpada jednak w ręce wroga i zostają aresztowani! My wykonawszy zadanie ukrywamy się w pomieszczeniu ze starymi, czarno-białymi fotografiami, maszyną do pisania i maszyną szyfrującą Enigma.

czarno-białe zdjęcia i listy pisane do żony autorstwa prawdziwego KLOSSA!
Prawdziwa postać – Ferdinand KLOSS – inżynier i oficer pracujący dla Arado

Przy jej użyciu składamy meldunek o wykonaniu zadania i przeglądamy stare, czarno-białe fotografie.Teraz uwaga! Fotografie znaleziono w listach, które wysyłał do swojej żony Ferdinand KLOSS! – inżynier i oficer pracujący dla Arado. Ta niesamowita historia jeszcze mocniej podsyciła nasz eksploracyjny umysł. Ciekawe, czy ten Kloss był także agentem wywiadu?

Pamięć o ofiarach

Pamiętajmy wszyscy, że takie obiekty jak Arado zostały wydrążone przy użyciu ludzkich rąk i niewolniczej pracy! O tym fakcie nie można nigdy zapomnieć. Początkowo pracowali tu robotnicy przymusowi, którzy później zostali zastąpieni więźniami ze stworzonego w 1944 roku podobozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Pracowali oni po kilkanaście godzin dziennie, w strasznych i nieludzkich warunkach, bez picia i jedzenia (śmiertelne racje żywnościowe!). Ludzie umierali wewnątrz, wycieńczeni głodem i nadludzkim wysiłkiem… . Ich duchy krążą dziś po korytarzach, pilnując aby nikt nie zapomniał ich losu i aby nikt nie odważył się powtórzyć takich zbrodni na ludzkości!. Pamiętajcie o tym!.

To nie wszystko

Projekt Arado to nie tylko podziemia, ale i muzeum pod gołym niebem na Górze Parkowej. Znajduje się tu broń i pojazdy z okresu II wojny światowej.Kamienna Góra to także miejsce dla bardzo ważnej dla przemysłu zbrojeniowego fabryki łożysk tocznych oraz Ruskiego Lasu – Antonówki, w której znajdowała się wielka fabryka amunicji.Szukając odpowiedzi na zadane pytanie w tytule tego reportażu, uważamy, że bardzo realnym jest fakt uczestniczenia „aradowskich” naukowców w projektach dotyczących latających spodków – wspaniałej broni Hitlera -„Wunderwaffe”.
Do zobaczenia na odkrywanych ścieżkach wojennych tajemnic!

#arado#projektarado#kamiennagóra#projektyiiirzeszy#wunderwaffe#samochodemnawakacje#grossrosen#enigma#dolnyśląsk

About

You may also like

Masz pytania, komentarze? pisz śmiało, ale z klasą :-)