fbpx

ILE KOSZTOWAŁA NAS GRUZJA?

Podsumowanie wydatków zaczynamy od rachunku za bilety lotnicze, które nabyliśmy w promocji na 90-lecie Polskich Linii Lotniczych LOT. Kupiliśmy je z półrocznym wyprzedzeniem dla 3 osób – koszt 2100 zł. Samochód terenowy 4×4 na cały pobyt wyniósł nas 360 euro. Oba elementy stanowiły największy wydatek w naszym budżecie – 3650 zł na trzy osoby.
Noclegi rezerwowaliśmy za pośrednictwem:
https://www.booking.com/index.html?aid=1735997
oraz https://www.airbnb.pl/c/patrykk595?currency=PLN (możecie skorzystać z linków i zyskać zniżki na swoje noclegi – sprawdźcie!).

Dwutygodniowy pobyt zamknęliśmy wydatkiem ok 1200 zł/3 osoby. Noclegi są stosunkowo tanie – płaciliśmy od 60 do 130 zł/noc za całą trójkę.
Litr paliwa w Gruzji to koszt około 3,30 zł/litr x ilość przejechanych kilometrów (w trakcie jazdy off roadowej apetyt na paliwo znacząco rośnie) x spalanie wozu/100km. W naszym przypadku koszt paliwa wyniósł około 300 zł (pokonaliśmy ponad 1500km i wydatek na paliwo powinien być wyższy i wynieść w granicach 500 zł) .
Podsumowując samolot + samochód + noclegi + paliwo = 5100 zł/3 osoby.

Czas pomyśleć o wydatkach które będziemy ponosić na miejscu. My dzielimy się budżetem – osobno na dotarcie do miejsca, zakwaterowanie, wynajęcie samochodu i zakup paliwa, a osobno na wydatki typu jedzenie, bilety wstępu i inne atrakcje. Mamy jedną żelazną zasadę – nigdy nie przeliczamy na złotówki, to znaczy nie zastanawiamy się czy zapłacenie za obiad na przykład 30 lari w przypadku podróży do Gruzji to ile to będzie złotych, tylko porównujemy to do ilości zabranej ze sobą gotówki.

Czy Gruzja jest droga? – jeszcze nie! To doskonały czas aby odwiedzić ją i nie czuć się jak ubogi krewny! W czasie kiedy my podróżowaliśmy po Gruzji – przełom czerwiec/lipiec 2019r. kurs euro w stosunku do lari wynosił 1 do trzech to znaczy za 1 € otrzymywaliśmy 3 lari, a niekiedy nawet 3 lari i 25 tetri.

Podajemy ceny podstawowych produktów żywnościowych, które kupowaliśmy w miejscowych marketach (najczęściej Spar) oraz lokalnych przydrożnych sklepikach:
1. półtora litrowa woda niegazowana – 1 lari;
2. półtora litrowa woda gazowana mineralna 1,5 lari;
3. chleb od 70 tetri do półtora lari;
4. ser około 40 dekagramów to 3 i pół lari;
5. kawałek wędliny – niestety wszystkie przypominają naszą mortadelę 20 dkg do 4 lari;
6. kilogram pomidorów najsmaczniejszych jakie jadłam w życiu to wydatek 2,5 lari;
7. karton naturalnego soku około 5 lari;
8. paczka papierosów 5 lari – ważne dla przeżycia 😉
9. butelka wina od 6 lari wzwyż – lepiej kupić winko i czaczę domowej roboty – musicie się targować – koszt około 35 lari za wielgachny baniak z rączką;
10. piwo w butelce od 2 lari;
11. czacza 0,5 litra w sklepie – od 10 lari, u gospodarza około 8 lari;
12. w małej piekarni koszt przekąski – np. hamburgera na ciepło czy bułki z nadzieniem – od 1,5 do 3 lari;
13. przy drodze można kupić wino, miód, owoce, w tym arbuzy których cena za 1 kg wynosi od 70 do 80 tetri;
14. wejściówka do kompleksu w Wardzi 15 lari/osoba, dzieci i uczniowie 1 lari, muzeum stalina i ogród botaniczny w Batumi identycznie, kolejka gondolowa w Tbilisi 2,5 lari/osoba;
15. czerwony autobus turystyczny po Tbiilisi około 25 lari/osobę;
16. Batumi – zakup trzech dużych ryb na targu rybnym – 60 lari + usmażenie ich w knajpie, podane z chlebem, sałatką warzywną z piwem i kawą dla wszystkich + 30 lari;
17. wejście na wieżę Alphabetic w Batumi 10 lari/osoba;
18. przejazd taksówką przez całe Batumi około 7 lari;
19. przejazd w nocy taksówką z centrum Tbilisi na lotnisko (rezerwacja z aplikacji) 17 lari;
20. przejazd autobusem z lotniska do centrum Tbilisi 1,5 lari/3 osoby;

gruzińskie śniadanko po naszemu! chlebek, wędlinka, serek, marmoladka, masełko, oliwki i sałatka z przepysznych pomidorków 🙂

Jeżeli chodzi o kwestię wyżywienia to wybraliśmy opcję śniadań przygotowywanych samodzielnie, chyba, że w ramach gościnności otrzymywaliśmy je w cenie noclegu. Obiady jedliśmy w knajpkach, zarówno tych tańszych jak i droższych. Potrawy gruzińskie są niezwykle smaczne, doprawione orientalnymi przyprawami i syte. Obowiązkowo musicie zjeść khinkali, chaczapuri i bakłażany nadziewane kozim serkiem ze zmielonymi orzechami! Miód w gębie! Ceny w restauracjach zależą od standardu. Dla przykładu cena pierożków khinkali waha się od 84 tetri do 1 lari za sztukę, przy czym należy wspomnieć że ich wielkość pozwala zaspokoić głód już po zjedzeniu pięciu sztuk. Podchodząc ekonomicznie do tematu możecie najeść się i napić (dobrym gruzińskim piwem) za 10 lari. Co ważne zamawiając piwo zawsze proście o gruzińskie i nie dajcie sobie wcisnąć zachodniego odpowiednika!

pierożki khinkali to niebo w gębie! popchane gruzińskim browarkiem przenosicie się do raju! Spróbujcie sami!

Kolejnym „You must eat” jest wspomniane chaczapuri. Istnieje kilka rodzajów tej tradycyjnej gruzińskiej potrawy – może wyglądem przypominać pizzę i być nadziane serem i mięsem lub po wegetariańsku pastą z czerwonej fasoli. Może także swoim kształtem przypominać kadłub łódki i być nadziane serem, jajkiem i masełkiem – to wersja adżarska. Wszystkie wersje podawane są oczywiście na ciepło, a ich koszt waha się w przedziale od 7 do 10 lari. W drodze powrotnej z Ushguli do Kutaisi zatrzymaliśmy się w małej miejscowości, w której obok szklanego komisariatu wypatrzyliśmy małą knajpkę. W środku trzy starsze już panie przygotowały specjalnie dla nas lokalną odmianę chaczapuri z nadzieniem mięsnym i z dużym zaciekawieniem podpytywały jak nam smakuje. Za całą wyżerkę z napojami (3 porcje) zapłaciliśmy 12 lari!

chaczapuri – w środku serek, jajko i masełko! cóż więcej potrzeba!
wyglądem przypomina naszą pizzę ale to tylko pozory! w środku pyszny serek lub zmielone mięsko :-p

W upalne dni jedną porcją najedzą się spokojnie dwie osoby. Ciekawym daniem, które przypadło nam do gustu były pieczarki zapiekane z serem sulguni, lekko słonawy i przypominający mozzarellę. Za te danie płaciliśmy średnio 8 lari. Polecamy także lobio – danie z fasoli podawane w glinianym garnuszku, do którego dodane jest dużo przypraw i kolendra. Choć wyglądem przypomina naszą fasolkę po bretońsku to smakuje zupełnie inaczej – koszt około 12 lari.

grilowane warzywa i gliniana miska z zasmażanymi w serze pieczarkami 🙂

Warto zamówić również dania mięsne, których koszt może wahać się od 10 do 18 lari. Najdroższe są dania z chickena! następnie ryb i owoców morza. Gruzini trochę po macoszemu traktują zupy – w karcie dań nie znajdziecie ich za wiele, a cenowo nie wypadają zbyt przyjaźnie dla portfela. Koszt zupy dochodzi nawet do 10 lari. Nie zdziwcie się faktem podania jej po drugim daniu!.

Warto wspomnieć, że zamawiając jedzenie w restauracji czy lokalnej knajpce, każdy z biesiadników otrzyma indywidualny, pusty talerz, a zamówione dania podawane będą na swoich talerzykach i półmiskach tak, aby każdy mógł skosztować wszystkie potrawy. My tak właśnie robiliśmy – zamawialiśmy różne potrawy i częstowaliśmy się nawzajem, mogąc spróbować wszystkiego ze stołu.

gruzińska supra jest spełnieniem kulinarnych marzeń Kaukazu!

W kwestii napiwków w internecie rozlała się fala krytyki. Każdy rachunek w restauracji zawiera opłatę serwisową w wysokości od 10 do 18%. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że ta kasa idzie na pensje dla pracowników lokalu, lub do kieszeni właściciela! Obsługa chciałaby dostać kilka groszy dla siebie, ale przy tym systemie dodatkowe dokładanie kasy pozostaje w gestii gościa i jego możliwości finansowych. Zdania internautów są podzielone, jedna strona pisze, że nie ma mowy o podwójnym „bonusowaniu”, przeciwnicy, że dobrym zwyczajem jest wsparcie kilkoma groszami. Decyzję w tej sprawie pozostawiamy Wam.

Na załączonych zdjęciach staraliśmy się uchwycić przekrojówkę podstawowych wyrobów spożywczych. Zerknijcie na nie, może wypatrzycie interesujący Was produkt.

Zapraszamy do odwiedzenia naszego kanału na youtube: www.youtube.com/patrykkorbel i zasubskrybowanie go! oraz na stronę fb https://www.facebook.com/bycaronvacation/

#gruzja #cenywgruzji #georgia #samochodemnawakacje #spendyoursummeringeorgia #bycaronvacation

You may also like

Masz pytania, komentarze? pisz śmiało, ale z klasą :-)