fbpx

Historia wałbrzyskiej porcelany

Ziemia wałbrzyska to nie tylko węgiel i kopalnie, ale także porcelana, nazywana białym złotem. Położenie Wałbrzycha w pobliżu naturalnych złóż kwarcu i skalenia, a także węgla i sporego drzewostanu sprawiło, że przemysł ceramiczny kwitł tu w najlepsze. Muzeum Porcelany w Wałbrzychu zostało założone w 1908 roku przez Towarzystwo Starożytności Ziemi Wałbrzyskiej. W 1926 roku, wraz ze zbiorami zostało przeniesione do klasycystycznego Pałacu Albertich w Wałbrzychu. W zbiorach muzeum znajduje się obecnie największa w Europie kolekcja lokalnie wytwarzanej porcelany oraz wybrana z europejskich fabryk. Wrażenie robi także design polskiej ceramiki z lat 50 i 60 XX wieku. 

Wrocław ma krasnale, Zielona Góra Bachusy a Wałbrzych porcelanowe Gwarki 🙂

Przed wizytą w Muzeum Porcelany zapoznamy Was z podstawową wiedzą historyczną o dziejach „białego złota” na obszarze pogórza wałbrzyskiego. O muzealnych eksponatach dowiecie się na miejscu od lektora z otrzymanych audioguidów.

Film z naszej wizyty w muzeum.

To co kiedyś było zarezerwowane tylko dla książąt, szlachty i bogatego mieszczaństwa wraz ze wzrostem masowej produkcji porcelany stały się dostępne dla ogółu mieszkańców. Ludzie przestawali korzystać z drewnianych naczyń na rzecz wyrobów z porcelany. W XIX wieku śląskie manufaktury porcelany były w czołówce pod względem wielkości produkcji i zatrudnienia. 

Dama z epoki i szczytu rozwoju śląskiej porcelany

Obok 5 fabryk porcelany – Kristera, Tielscha, Ohmego, Prausnego i Schachtela działały tu liczne kalkomanie wytwarzające na ich potrzeby kalki dekoracyjne np.: drukarnia kalek Emila Wunderlicha, której dawna siedziba stoi do dnia dzisiejszego i można ją z zewnątrz zobaczyć. 
Obniżenie kosztów produkcji, wprowadzenie nowych technologii spowodowało znaczący rozwój tego przemysłu. Założycielem pierwszej manufaktury porcelany na tym terenie był Ślązak Carl Krister. Przypada to na rok 1831. Wprowadził on znaczący postęp zastępując piece opalane drewnem na tańsze i efektywniejsze węglowe. Produkując tańszą porcelanę celował w biedniejszą część mieszczaństwa, co pozwalało mu zwiększać sprzedaż i przynosiło większe dochody. Dla zamożnej klienteli w ofercie Krister Porzellan Manufaktur (KPM) znalazły się luksusowe kopie wyrobów z europejskich manufaktur np. tej berlińskiej.

Pięknie zdobiona porcelana trafiała na stoły możnych tego świata

Na topie najbogatszych były wyroby dekorowane pejzażem miast, zamków, pałaców i wybranych krajobrazów. Carl Krister stosował jeszcze jeden trik, który zbliżał go do sukcesu berlińskiej wytwórni – jego sygnatura KPM była identyczna jak ta z Berlina (Königlishe Porzellan Manufaktur – Królewska Manufaktura Porcelany). Dzięki temu manewrowi i brakowi wówczas ochrony znaków towarowych ludzie często mylili obie marki na korzyść Kristera.
Początek lat dwudziestych przynosi dla fabryki Kristera nowe zadanie, a mianowicie władze Wałbrzycha na wzór innych miast Niemieckich wprowadziły tzw. pieniądze zastępcze w formie monet – uwaga! wykonanych z porcelany! 
W latach trzydziestych nadeszła moda na porcelanę ozdabianą warstwą np. niklu czy srebra. Fabryka Kristera była przygotowana na tę okoliczność i wprowadziła je do oferty. W 1937 roku po raz pierwszy w procesie produkcji zastosowano gazowy piec tunelowy. Zawierucha II wojny światowej ominęła szczęśliwie Wałbrzych, co uchroniło manufaktury i jego mieszkańców przed zagładą. Po wojnie nazwę zakładu zmieniono na „Krzysztof”. Obecnie jedyny ocalały zakład, który nadal funkcjonuje. 

Smutny widok dawnej potęgi… Na zdjęciu pozostałości po wielkiej fabryce Tielscha

PORCELANA TIELSCH

Carl Tielsch to drugi gracz na śląskim rynku porcelany. Jego fabryka powstała w 1845 roku w miejscowości Altwasser (dzisiejszy Stary Zdrój będący dzielnicą Wałbrzycha). Tielsch wiedział, że obok manufaktury zostanie poprowadzona linia kolejowa z Wałbrzycha, co było doskonałym rozwiązaniem logistycznym dla funkcjonowania zakładu. Tak też się stało. Obok fabryki wybudowano także dworzec kolejowy.
Tielsch, tak jak Krister postawił na sprzedaż produktów szerokiej masie społeczeństwa w tym także robotnikom, dla których wyroby z porcelany były rzeczą nieosiągalną finansowo. Kolejnym sukcesem fabryki było nawiązanie współpracy z odbiorcami porcelany w Stanach Zjednoczonych i wejście w stan posiadania kopalni węgla kamiennego (własny węgiel) i przejście na piece tunelowe (znaczące skrócenie czasu wypału), co pozwoliło obniżyć koszty produkcji oraz cenę wyrobów. 

Dawny gmach zakłądów porcelany Tielscha

Manufaktura Tielscha należała do najnowocześniejszych w tamtym okresie – dzięki technologii wyrobu i rozwiązaniom architektoniczno-technicznym – hale w którym prowadzona była produkcja wykonane były ze zbrojonego betonu i wyposażone były w systemy wentylacji i odpylania.
Po wojnie zakład wraz z kopalniami został przejęty przez nowe, polskie władze i otrzymał nową nazwę – Zakład Porcelany Stołowej „Wałbrzych”. W 2012 roku fabryka została zamknięta a w 2017 rozpoczęło się wyburzanie jej rozgrabionych zabudowań… . 
Dla nas było to ważne miejsce, gdyż w tej fabryce do samej emerytury pracowała nasza babcia, która często opowiadała o swojej pracy. Zachęcamy także do odwiedzenia odrestaurowanego ostatnio Pałacyku „Tielschów”, który przeznaczony był dla celów biurowych fabryki. Po wybudowaniu linii kolejowej pałacyk został odcięty od zabudowań manufaktury. Dziś szczególnie w nocy pięknie prezentuje się jego iluminacja. Jest to najstarszy i najładniejszy biurowiec w mieście. 

Przepiękne wazony były jednym z produktów wytwarzanych w śląskich manufakturach

FABRYKA PORCELANY OHME

Hermann Gustav Ohme (biznesmen z Wałbrzycha) rozpoczął budowę swojej fabryki porcelany w 1881 roku w sąsiedztwie dworca kolejowego na dzisiejszym Szczawienku (dawnym Sorgau). Budowa manufaktury była możliwa dzięki spadkowi po fabrykancie Carlu Kristerze, jaki przypadł jego siostrzenicy Annie a żonie Hermanna Ohme. W procesie rozwoju fabryki uczestniczył inżynier ceramiki Ernst Bauer, który był synem dyrektora technicznego w fabryce Tielscha. Od roku 1894 Ernst stał się wspólnikiem Ohma. Piece do wypału porcelany zasilane były gazem pochodzącym z firmy gazowniczej, której właścicielką była żona Hermanna Ohmego – Anna. Firma początkowo oferowała serwisy kawowe, śniadaniowe, stołowe oraz porcelanę sanitarną, a także wazony na kwiaty, akcesoria dla palaczy, świeczniki itp. Specjalnością fabryki była produkcja szczególnie cienkich naczyń. Fabryka dysponowała własną malarnią i drukarnią kalek. Fabryka Ohmego znalazła się w ścisłej czołówce najlepszych manufaktur porcelany wg Związku Niemieckich Fabryk Naczyń Porcelanowych! Charakteryzowały się oryginalnością, delikatnością i pięknem dekoracji. W manufakturze wytwarzano także popularne w Niemczech talerze w duchu Bożonarodzeniowym, ale zawierające wyłącznie panoramy i obiekty z regionu.
Podobnie jak konkurencja Hermann Ohme nawiązał współpracę handlową ze Stanami i zwiększał ją sukcesywnie wraz z każdym rokiem. Po blisko 50 latach działalności w 1929 roku manufaktura zaliczyła plajtę w wyniku wielkiego kryzysu w USA. Do dziś zachowało się kilka obiektów, które wchodziło w skład fabryki.

porcelanowe figurki służyły jako ozdoby bogatego domu

PORCELANA PRAUSE

W 1849 roku Franz Prause otworzył w sąsiedztwie manufaktury Tielscha swój sklep z wyrobami z ceramiki i gliny. Jego żoną była Juliana, malarka porcelany w zakładach Tielscha. W 1891 roku po śmierci Franza, jego dwaj synowie Julius i Ernst wybudowali na Szczawienku fabrykę porcelany, którą nazwali od nazwiska ojca. W niedalekiej odległości znajdowała się fabryka Ohmego. Mamy więc dwie wytwórnie porcelany na Szczawienku – co wskazuje na ogromny potencjał w tej branży!
W przeciwieństwie do wyrobów z fabryki Hermanna Ohmego, bracia postawili na tańsze i proste w formie kolekcje, bardziej przystępne cenowo. Z początkiem lat 30-tych manufaktura braci Prause także nie wytrzymała zapaści rynkowej wywołanej wielkim krachem za oceanem. 

porcelanowe szachy

Podsumowując: śląscy producenci porcelany skupili się na produkcji porcelany o najwyższej jakości wykonania, materiałów i zdobień, ale i na wyrobach w rozsądnej cenie dla mniej zamożnych ludzi. Dzięki pracy wymienionych tu przedsiębiorców branża porcelanowa zyskała szereg przełomowych technologii, m.in. takich jak piece w fabryce Kristera opalane węglem a nie drewnem; w fabryce Ohmego zastosowano barwny druk naszkliwny; porcelanę zaczęto dekorować kalkami z fotografiami okolicznej przyrody i obiektami z pogórza wałbrzyskiego, a Karl Tielsch w swoim zakładzie zastosował nowoczesny ponad 60 metrowy piec tunelowy do wypalania porcelany, co znacznie przyspieszyło czasowo cały proces produkcji. 
Trzonem kolekcji w Muzeum Porcelany w Wałbrzychu są właśnie produkty z omówionych w tym tekście śląskich manufaktur.

wnętrza mieszczańskiego domu – po lewej piękny piec
design polski lat ’60

You may also like

Masz pytania, komentarze? pisz śmiało, ale z klasą :-)